niedziela, 24 listopada 2013

Rozdział 2

*następny dzień*     *sobota*
   *CeCe*

Mama jedzie dziś gdzieś z Jerremy'm a ja muszę się opiekować Flynnem. Nagle zadzwonił mój telefon. To był Vincent.
*rozmowa telefoniczna*
V-Cześć CeCe
C-Hej Vincent
V-Nie miałabyś ochoty wybrać się ze mną na koktajl?
C-Chętnie bym poszła ale muszę zostać z młodszym bratem.
V-To może ci pomogę?
C-Serio? Chcesz się ze mną zajmować 9-letnim małym chłopcem?
V-Tak czemu nie?
C-No dobrze. To przyjdź o 10.00 ok?
V-OK. To do zobaczenia.
C-Cześć.
*tymczasem u Rocky*
Właśnie dostałam SMS'a od Logana. Napisał że wraca do Chicago z Miami. No tak. Przecież CeCe mówiła że jej mama jedzie gdzieś z jego ojcem bo znów są razem. I co ja mam terz zrobić? Wciąż go kocham...

                    *mieszkanie CeCe*               *2 godziny później*
                  *CeCe*
Za chwilę przychodzi Vincent. Z każdą chwilą podoba mi się coraz bardziej... Ale co ja gadam?!
Znamy się ledwie tydzień. A jeśli ja się w nim zakocham a on we mnie nie to co wtedy będzie z naszą
przyjaźnią? Z zamyśleń wyrwał mnie dzwonek do drzwi.

-To na pewno on-pomyślałam
Otworzyłam drzwi.
-Cześć CeCe.
-Hej Vincent. Dzięki, że jesteś.
-Nie ma za co.
-Tylko jak zanudzisz się na śmierć to nie moja wina.
-Okej.
Roześmialiśmy się i poszliśmy do pokoju Flynna.

        *Crusty's*
   *Rocky*
Właśnie czekam w Crusty's na Logana,ponieważ chciał się spotkać.
-Cześć Rocky.-przywitał się
-Cześć Logan. O czym chciałeś porozmawiać?
-O nas.
-O nas?
-Tak o nas. Rocky ja nadal coś do ciebie czuję-mówiąc to przysunął się do mnie-I wiem że ty do mnie też.
-Jeśli ja też to co w tedy?
-To.-powiedział i mnie pocaławał.

                      W NASTĘPNYM ROZDZIALE:
*sen o Vincencie
*"dziewczyna" Flynna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz